Szybkie finansowanie dla firmy handlowej
Firma miała możliwość zakupu sprzętu, na który czekali już konkretni klienci. Żeby sprawnie zrealizować zamówienia, potrzebowała dodatkowych środków…
natalia

Według najnowszych danych GUS wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w mikrofirmach z sekcji zakwaterowanie i gastronomia, czyli z branży HoReCa, spadł z plus 28,3 w lipcu do plus 2,2 we wrześniu. W dwa miesiące najmniejsze hotele, pensjonaty i lokale straciły prawie cały optymizm, z którym wchodziły w szczyt sezonu. Gorzej oceniają przede wszystkim najbliższe miesiące, zarówno popyt, jak i finanse. Dla właścicieli to sygnał, że finansowanie okresu poza sezonem, z własnych rezerw albo przez kredyt dla branży HoReCa, trzeba zaplanować wcześniej niż zwykle.
Pesymizm nie zatrzymał jednak inwestycji. W branży HoReCa najbardziej w całej gospodarce przybyło firm planujących zakup środków transportu, a wyraźnie mniej przedsiębiorców uważa, że obecna sytuacja zniechęca do inwestowania. Branża wie, że po sezonie przychody spadną, a koszty zostaną. Kluczowe staje się więc pytanie, z czego sfinansować miesiące, w których wpływy nie pokrywają wydatków.
Koniec wakacji tłumaczy tylko część tego spadku. Po wyrównaniu sezonowym wskaźnik dla sekcji obniżył się w sierpniu z 12,9 do 4,5. Wrzesień przyniósł wprawdzie lekkie odbicie, do 5,8, ale na poziomie o ponad połowę niższym niż w lipcu. Sezonowość nałożyła się więc na zmianę nastrojów, która z kalendarzem ma niewiele wspólnego.
GUS drugi miesiąc z rzędu wskazuje sekcję zakwaterowanie i gastronomia jako tę z najbardziej znaczącym pogorszeniem koniunktury. Różnica jest widoczna także w ocenach przedsiębiorców. Bieżącą sytuację firmy oceniają lepiej niż w sierpniu, prognozy na najbliższe miesiące są natomiast dużo bardziej pesymistyczne. Nadrobić tego wyższymi cenami branża jednak nie zamierza. Według deklaracji firm ceny w najbliższych trzech miesiącach mają się nie zmienić.
Koszty zatrudnienia to dla branży HoReCa największa bariera działalności. Wskazuje je 72,4 proc. firm. Jednocześnie zmienia się podejście do zatrudnienia. W porównaniu z czerwcem o 9,7 pkt proc. wzrósł odsetek przedsiębiorstw rozważających zwolnienia pracowników łatwych do zastąpienia. O 8,3 pkt proc. zwiększyło się natomiast znaczenie utrzymania konkurencyjnych wynagrodzeń. Niedobór wykwalifikowanych pracowników doskwiera już co czwartemu pracodawcy w branży.
Po sezonie hotele i lokale mogą więc ograniczać część zatrudnienia, jednocześnie próbując utrzymać pracowników, których trudniej zastąpić. Presja kosztowa nie znika wraz z końcem wakacji, choć przychody części firm spadają razem z ruchem turystycznym.
Pogorszenie nastrojów nie oznacza automatycznie zamrożenia wydatków. W sierpniowym module inwestycyjnym GUS właśnie w sekcji zakwaterowanie i gastronomia najbardziej w całej gospodarce wzrósł, w porównaniu z majem, odsetek firm planujących zakup środków transportu, o 10,0 pkt proc. Wyraźnie przybyło też planujących inwestycje w grunty, budynki i budowle, o 7,4 pkt proc.
Równocześnie odsetek firm, według których obecna sytuacja zniechęca do inwestowania, spadł o 12,0 pkt proc. Zmniejszyło się także znaczenie niepewności ogólnej sytuacji gospodarczej. Odsetek firm wskazujących ją jako barierę spadł rok do roku z 41,7 do 33,8 proc., najmocniej spośród wszystkich badanych sekcji. Branża wie więc, czego się spodziewać, i może się do tego przygotować.
Przygotowanie oznacza w tej sytuacji zapewnienie sobie kapitału na miesiące, w których wpływy nie pokrywają kosztów. W danych własnych NovaLend widać, że firmy z sektora HoReCa stanowią coraz większą część portfela. W I kwartale 2026 r. odpowiadały za 4,1 proc. udzielonych finansowań, a w okresie od stycznia do sierpnia ich udział wzrósł do 7,1 proc. Co więcej, już w I kwartale HoReCa stanowiła 8,5 proc. klientów powracających po kolejne finansowanie, ponad dwa razy więcej niż w całym portfelu z tego kwartału.
Pieniądze trafiają najczęściej na inwestycje, w tym wyposażenie i modernizację lokali oraz na bieżącą płynność. Zdarza się też, że część środków idzie na uregulowanie zobowiązań wobec ZUS lub urzędu skarbowego, żeby firma mogła dokończyć rozpoczętą inwestycję – wyjaśnia Damian Sapielak, COO NovaLend.
Skoro branża nie planuje podwyżek cen, zostaje cięcie kosztów. Tą drogą poszedł trójmiejski hotel, który chciał piec pieczywo na miejscu i ograniczyć zamówienia u zewnętrznych dostawców. Obroty przekraczające 5 mln zł nie wystarczyły jednak, żeby przekonać bank do sfinansowania maszyn.
Hotel działa dopiero od 2024 r., nie miał jeszcze historii w BIK firmowym i spłacał w ratach zobowiązania wobec ZUS. Otrzymał 200 tys. zł na 12 miesięcy – mówi Damian Sapielak.
Po kredyt dla branży HoReCa sięgnęła też obsługująca eventy firma cateringowa z Warszawy, która potrzebowała pieniędzy na przełomie roku, kiedy miała zakontraktowane kolejne wydarzenia. Mimo ponad dwudziestu lat na rynku drogę do banku zamknęła jej bieżąca zaległość w ZUS, a firmie groziło zajęcie rachunku. Również tu finansowanie wyniosło 200 tys. zł na 12 miesięcy. Część środków poszła na spłatę ZUS, reszta na zakupy pod zaplanowane eventy.
Płynność finansowa po sezonie zależy w dużej mierze od decyzji podjętych jeszcze w jego trakcie. Opisane przypadki pokazują też, że o dostępie do finansowania decyduje często historia płatności. Sama skala obrotów nie wystarczy, co pokazał przykład hotelu. W praktyce warto:
W hotelarstwie i gastronomii wydatki rzadko pokrywają się w czasie z wpływami. Modernizację czy zakup sprzętu najlepiej przeprowadzić poza sezonem, kiedy ruch jest mniejszy, ale właśnie wtedy firma ma najmniej gotówki. Kredyt dla gastronomii pozwala na przykład wymienić wyposażenie kuchni przed zimą. Kredyt dla hotelu może z kolei sfinansować odnowienie pokoi przed kolejnym szczytem. W obu przypadkach koszt rozkłada się na miesiące, w których firma znów zarabia, a własne środki zostają na bieżące wydatki.
NovaLend oferuje finansowanie online dla mikro i małych przedsiębiorstw, także kredyt dla branży HoReCa. Zaległość wobec ZUS czy krótka historia działalności nie przesądzają automatycznie o odmowie, bo przy ocenie wniosku liczy się cała sytuacja firmy, jej obroty i cel finansowania.
Szczegóły można znaleźć na stronie kredyty dla firm. Firmy, które potrzebują środków na uregulowanie zobowiązań publicznoprawnych, znajdą więcej informacji na stronie kredyt na spłatę ZUS i US. NovaLend przygotował również odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.
Wypełnij krótki formularz i załóż darmowe konto, dzięki któremu szybko i prosto uzyskasz kredyt dla swojego biznesu!
Firma miała możliwość zakupu sprzętu, na który czekali już konkretni klienci. Żeby sprawnie zrealizować zamówienia, potrzebowała dodatkowych środków…
Aleksandra Bodnar
Polski przemysł wraca na ścieżkę wzrostu szybciej, niż zakładały wcześniejsze prognozy. Produkcja sprzedana wzrosła w I półroczu 2026 r. o 3,9…
natalia
Podpisane umowy na organizację koncertów oznaczają kolejne przychody. Zanim jednak wydarzenie się odbędzie, organizator musi uruchomić przygotowania…
Aleksandra Bodnar
Główny kontrahent zwiększył zamówienie. Dla firmy zajmującej się handlem trzodą chlewną oznaczało to możliwość zwiększenia sprzedaży, ale najpierw…
Aleksandra Bodnar
Firma miała zlecenia do realizacji, ale bieżące zobowiązania zaczęły ograniczać jej płynność. Potrzebowała dodatkowych środków, żeby pokrywać koszty działalności…
Aleksandra Bodnar
W firmach pracujących kontraktowo dobra sytuacja sprzedażowa nie zawsze oznacza swobodę działania. Można mieć kolejne zlecenie przed sobą, a mimo…
Aleksandra Bodnar
